#PokrajKocham #PokrajNienawidzę

Szwoleżerowie Chuligani w drodze po złoto

Narodowa Organizacja Turystyczna
Weź udział w sondzie
o naszym kraju
Pokraj kocham
10%
Pokraj nienawidzę
90%

Na środkowoeuropejskie zawody chuliganów, rozgrywane w Budapeszcie, udała się reprezentacja Szwoleżerów Nadpiślańskich. Nasi Barczyści i Nieprzejednani są głównym faworytem do zdobycia Pucharu Przechuliganów Europy Środkowej.

Najtrudniejszym przeciwnikiem czerwono-białych wydają się być gospodarze, czyli Miadziarscy Arcyhonwedzi oraz Spurwysyńscy Petyhorcy z Litwy. Czarnym koniem może okazać się reprezentacja Przymułdawii oraz Janosikowie Złowaccy. Do grona słabeuszy eksperci zaliczają natomiast austriackich Nazioli i Rezunów z Przyporoża.

O szanse Szwoleżerów Nadpiślańskich trenera naszej kadry Arkadiusza Wyrwija spytał Max Barejra.

- Oczekiwania są wielkie. Czy będzie złoto?

- Jesteśmy dobrze przygotowani, bo ciężko przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Chłopcy rozpierdolili stadiony w Farszawie, Grakowie, Żółciostoku, Pyrlaniu, Brzegobrzegu, a w Klupsku, gdzie nie ma stadionu, pół miasta rozpirzyli w pizdu, aż się prezydent Klupska popłakał. Przećwiczyliśmy przemycanie i odpalanie rac, bicie małolatów i kobiet oraz rzucanie twardych przedmiotów na murawę. Więc szanse na złoto są bardzo poważne i chuj.

- A jak z obrażaniem przeciwników w obcych językach? To była zawsze pięta achillesowa naszych reprezentantów.

- Położyliśmy na to wielki nacisk i teraz potrafimy bluzgać we wszystkich językach naszych rywali. Początkowo najtrudniej było z językami madziarskim i litewskim, bo to trudne narzecza i straszne tam sadziliśmy byki, więc chłopaki byli załamani. Ale zatrudniliśmy psychologa, który im wytłumaczył, że w ojczystym języku też się mylą jak pojebani, a przecież ich to nic, ale to nic, purwa, nie rusza. I od razu im ulżyło. I teraz strzykają toksyną wulgarności w językach wszystkich pojebów, którzy nie są Pokrajakami. Multilingwistyczne obrażanie to dziś nasza bardzo mocna strona.

Tuż przed wylotem do Budapesztu nasza kadra zdemolowała autobus, który ją dowoził na lotnisko. Okrzyki „Nasz chuligański trud Tobie, kochana Ojczyzno!” i „Pamiętaj słowa matki!” zdominowały salę odlotów na lotnisku imienia Świętej Pamięci Rodzicielki Pierwszego Obywatela. Nasi ułani chuligani, ubrani w piękne granatowe dresy z żółtymi wyłogami i pąsowymi kołnierzami oraz imponujące czaka z orłem ze złotej blachy na karmazynowym tle, na długo dali się zapamiętać wystraszonym turystów obcokrajowców.

Jeśli podopieczni trenera Wyrwija utrzymają dzisiejszą formę, zwycięstwo w budapesztańskim turnieju wydaje się pewne.