#PokrajKocham #PokrajNienawidzę

Ulicami stolicy przeszła manifestacja poparcia dla polityki Pierwszego Obywatela

Opublikowany: Środa, 16 maj 2018
Narodowa Organizacja Turystyczna
Weź udział w sondzie
o naszym kraju
Pokraj kocham
10%
Pokraj nienawidzę
90%

„Aby Pokraj rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej” – hasło to syntetyzujące ogólnonarodowe cele Pokrajaków, będące zarazem myślą przewodnią polityki i strategii Pierwszego Obywatela w ostatnich latach, wiernie oddaje również klimat masowych wieców poparcia, spotkań ludzi pracy i zwolenników Dobrej Zmiany oraz patriotycznych manifestacji, jakie w dalszym ciągu odbywają się w całym kraju, we wszystkich środowiskach zawodowych i społecznych.

Wczoraj w stolicy kraju Farszawie oraz w wielu innych pokrajskich miastach, m.in. w Grakowie, Procławiu, Żółciostoku, Kocimiu, Zlegnicy i Brzegobrzegu, odbyły się wiece poparcia dla hurrapatriotycznej polityki Pierwszego Obywatela. Uczestniczyły w nich miliony najlepszych synów i córek pokrajskiego narodu. Obecni byli także członkowie rządu, między innymi minister wojny Sowietan Maczegewarowicz, minister kultury Witalis Cherchuła oraz minister policji Bożygniew Bobro, którym towarzyszyli posłowie oraz senatorowie, kanclerze, hetmani, wojewodowie, szambelani, komesi i kasztelani, starostowie, podkomorzowiem podczaszowie, stolnicy, cześnicy, łowcy, szafarze, referendarze, instygatorzy, burgrabiowie, ochmistrzowie, poczmistrze, rajcy, justycjariusze oraz tajni współpracownicy.

Na Placu Defilad Narodowych w Farszawie, pod Mauzoleum Świętej Pamięci Rodzicielki Pierwszego Obywatela, tłum Pokrajaków wyraził gorące poparcie dla polityki Pierwszego Obywatela. W wielogodzinnym, improwizowanym przemówieniu biskup polowy Gelatyn Szparkosz nakreślił najważniejsze kierunki duchowej obrony Pokraju w niełatwy czas ogólnoświatowych niepokojów.

- Niepotrzebne są nam dziś, umiłowaniu moi, nazbyt rącze słowa o przebaczaniu naszym nieprzyjaciołom czy jakiejś tam mizerykordii. Bo one się może i sprawdzały w czasach pokoju, ale wojna to wojna! – powiedział do zgromadzonych licznie patriotów jego ekscelencja biskup Szparkosz. – Zatem alleluja i do przodu oraz daj nam, kochany nasz Rechrystuńciu, zwyciężyć szczęśliwie!

W dalszej części uroczystości hurrapatriotycznych okadzono Plac Defilad Narodowych, a potem święty kondukt, w którym uczestniczyli ich eminencje prymasi i interreksi, kardynałowie, arcybiskupi, biskupi, proboszczowie, prałaci, wikariusze, zakrystianie, mnisi, zakonnicy oraz doktorzy i znachorzy Kościoła, trzykrotnie okrążył Mauzoleum Świętej Pamięci Rodzicielki Pierwszego Obywatela. Dźwigano ciężkie relikwiarze, a w nich dwadzieścia dwie święte ręce i trzynaście świętych nóg oraz półtorej głowy, również świętej ogromnie, ponadto litr krwi świętej, poporcjowanej w czterysta dwanaście ampułek tudzież dwadzieścia cztery kilogramy świętych szat świętych. Nie zbrakło też złotych krucyfiksów, diamentowych kropideł oraz lekcjonarzy z wołowej skóry.

Także w innych miastach wiece i manifestacje trwały do późnych godzin nocnych.